Design system, którego zespoły naprawdę używają
Jak z systemu na papierze zrobić narzędzie, którego używa się codziennie. Tokeny, governance, adopcja.
Zobacz pełne case studyPorządkuję design systemy w firmach produktowych z wieloma zespołami. Tokeny, governance, biblioteka, która zgadza się z kodem.
Design system to nie biblioteka komponentów. To kontrakt między designem a kodem – albo ułatwia firmie pracę, albo ją po cichu sabotuje. Trzecia opcja nie istnieje.
Pracuję z firmami, które mają design system na papierze, ale nie mają procesu, który by go utrzymywał.
Design system rzadko psuje się od razu. Psuje się powoli, decyzja po decyzji, której nikt nie podjął.
Najpierw pojawia się trzeci odcień niebieskiego, bo komuś było szybciej zahardkodować wartość niż znaleźć token. Potem dwa komponenty robią to samo, tylko inaczej, bo dwa zespoły nie wiedziały o sobie. Po roku biblioteka w Figmie i kod żyją osobno. Każdy designer wie, że „prawda jest gdzieś indziej", ale nikt nie wie gdzie.
Problem nie jest brak komponentów – jest nim brak decyzji i jednego źródła prawdy.
Najczęściej słyszę to samo: „mamy design system, ale ludzie i tak go obchodzą". To nie wina ludzi, tylko znak, że system nie ma właściciela ani procesu – i każdy idzie na skróty, bo skrót jest tańszy niż walka z systemem.
Tu zaczyna się moja praca. Nie od dorysowania kolejnego komponentu, tylko od nazwania, gdzie naprawdę leży problem.
Dwa główne wejścia, zależnie od tego, gdzie jesteś. Każdy kończy się czymś, czego zespół może użyć następnego dnia.
Kiedy nie wiesz, co naprawdę masz w systemie i od czego zacząć porządki.
DostajeszKiedy chcesz sprawdzić współpracę, zanim wejdziesz w coś dłuższego.
DostajeszWiększość współprac zaczyna się od jednego z tych dwóch.
Kiedy masz design system, ale nie masz osoby od jego utrzymania.
DostajeszKiedy chcesz drugie spojrzenie na pracę głównego dostawcy.
DostajeszKiedy zespół ma wspólnie przerobić jeden temat i podjąć decyzje.
DostajeszCeny netto, orientacyjnie – finalna wycena zależy od zakresu. Najprościej zacząć od krótkiej rozmowy, odpowiadam w 1–2 dni.
Więcej o moim podejściu: governance design systemu, design tokens, case study.
Meetup o design systemach w skali enterprise, który sam prowadzę. Warszawa, co 6–8 tygodni, dla osób, które na co dzień walczą z tym samym, o czym jest ta strona.
Najdłuższy rozdział mojej pracy to prawie cztery lata przy jednym design systemie – w jednej z największych instytucji finansowych w Polsce.
System obsługiwał trzy platformy naraz: web w Angularze, iOS w SwiftUI, Android w XML. Ponad 50 komponentów i wiele zespołów produktowych korzystających z niego równolegle. Pełna architektura tokenów – od prymitywnych po semantyczne. Dokumentacja w Storybooku, governance, szkolenia wewnętrzne.
Najtrudniejsze nie było zaprojektowanie komponentów. Najtrudniejsze było sprawić, żeby system był naprawdę używany, a nie tylko udokumentowany. Żeby zespoły z różnymi terminami i priorytetami sięgały po wspólne tokeny zamiast po własne skróty. To wymaga procesu, nie kolejnego pliku w Figmie.
W regulowanym środowisku nie ma miejsca na „jakoś to będzie". Dostępność, spójność na trzech platformach, kontrola zmian – wszystko policzalne i powtarzalne. Tę dyscyplinę przynoszę do każdego mniejszego projektu, gdzie stawka jest niższa, ale problem ten sam.
Jak z systemu na papierze zrobić narzędzie, którego używa się codziennie. Tokeny, governance, adopcja.
Zobacz pełne case studyNarzędzie, które zbudowałem, bo potrzebowałem go u klientów. Skanuje każdy komponent w Storybooku pod WCAG 2.2 przy każdym commicie i zamienia wynik w raport gotowości EAA – taki, który da się wysłać prawnikowi. Dla Ciebie znaczy to tyle: dostępność w design systemie znam na poziomie pojedynczego komponentu, nie punktu w checkliście audytu.
Passa11y.comMini-kurs dla projektantów. 8 lekcji o tym, co naprawdę widzisz, kiedy patrzysz na swój design system. Plik Figma jako wspólny bohater. Bez kodu, bez teorii.
designsystemthinking.plNarzędzie do audytu widoczności marek w systemach AI. 13 modeli językowych, 14 metryk, 128 promptów.
Knowform.pl
Projektuję produkty cyfrowe od dwunastu lat. Pierwsze design systemy budowałem dla polskich firm produktowych i SaaS, później dla międzynarodowych sieci handlowych i sektora publicznego. Potem prawie cztery lata przy systemie na trzech platformach w dużej instytucji finansowej.
Przez te lata nauczyłem się jednej rzeczy: o sile design systemu nie decyduje liczba komponentów. Decyduje to, czy ludzie chcą z niego korzystać, kiedy mają termin na karku. Reszta to konsekwencja.
Dziś pracuję z firmami, które są dokładnie w tym miejscu – mają system, mają zespoły, brakuje im tylko kogoś, kto pilnuje, żeby to wszystko trzymało się kupy. Prowadzę też Design Systems Warsaw – meetup o design systemach w skali enterprise.
Jeśli coś na tej stronie brzmi znajomo i masz u siebie podobny problem, najlepszym pierwszym krokiem jest krótka rozmowa. Bez zobowiązań, bez prezentacji handlowej.
Napisz dwa zdania: jaki masz system i gdzie zaczyna się rozjeżdżać. To wystarczy na start. Powiem szczerze, czy to coś, w czym mogę pomóc, i od czego ja bym zaczął. Czasem wystarczy jedna rozmowa, żeby zobaczyć problem inaczej – i nie zawsze potrzebujesz do tego całego projektu. Odpowiadam w 1–2 dni.